2014

2014 to rok zmian i poważnych decyzji. Wiele rzeczy zakończyłem i kilka ważnych rozpocząłem.

Camino

Screenshot at gru 27 14-47-09

W kwietniu 2014 wyruszyłem na moje trzecie Camino. Czyli po raz trzeci zapakowałem się w plecak i poszedłem przed siebie. Tym razem wybrałem trasę Camino del la Plata liczącą w sumie 420 km. Droga na terenie Castilla y Leon porażała słońcem, a w części galicyjskiej studziła zapał ciągłym deszczem.

To było moje trzecie camino i wszystko wskazuje na to, że ostatnie. Poczułem, że formuła się wyczerpała – choć trasa była nowa to jednak nie cieszyła jak dwie poprzednie. Ale to dobrze! To otwiera mi potrzebę szukania innych, podobnych doznań.

Po drodze, w małej mieścinie San Salvador de Palazuelo, uświadomiłem sobie że jestem gotowy do bardzo ważnej decyzji – ale o tym za chwilę.

MDM

Podczas urlopu w Grecji, leżąc nad basenem z pustą głową wymyśliłem sobie nowe zajęcie – pisanie książki. W głębi zawsze chciałem jedną napisać, ale czułem, że mam za mało wartościowych i oryginalnych myśli do przekazania. Patrząc jednak wstecz na moje dotychczasowe doświadczenie dałem sobie wreszcie przyzwolenie na mądrzenie się na piśmie, a nie tylko na szkoleniach i w rozmowach z klientami.

W ten sposób zaczęła się moja przygoda z Mobile dla Managerów. Teraz, po ponad 3 miesiącach od rozpoczęcia, wysłałem pierwszą wersję z 120 stronami maszynopisu do testerów i (jak na razie) mam same pozytywne oceny.

Prawie 400 osób czyta co tydzień newsletter MDM, gdzie publikuję fragmenty książki, żalę się na mój proces kreatywny i raportuję postępy. Książkę planuję wydać w pierwszej połowie 2015 roku. Trzymajcie kciuki aby się udało!

Koty

IMG_0993

Od maja mamy w domu dwójkę nowy lokatorów: Wanilię i Cynamona. Po długich dyskusjach zgodziliśmy się, że wybierzemy sobie dwa kociaki do oddania zamiast płacić za rasowe. I tak oto staliśmy się posiadaczami najbardziej niepodobnego do siebie rodzeństwa jakie można sobie wyobrazić – zarówno fizycznie jak i mentalnie. Cynamon to kot Pauliny – odważny, ciekawski i wygadany. Wanilii bliżej do mnie – jest obserwująca, ostrożna, ale zdecydowana.

Teraz, po ponad pół roku mieszkania z nami nie pamiętam już jak to było żyć bez nich. Musiało być strasznie pusto.

Książki

2014 to rok mojego powrotu do czytania książek. Zawsze to lubiłem, ale format dźwiękowy przemawiał do mnie bardziej – stąd moje uwielbienie do audiobooków i podcastów.

Niemniej przez kilka ostatnich miesięcy każdą wolną chwilę w podróży spędzam z aplikacjami Kindle i iBooks na moim iPadzie i czytam książki zamiast ich słuchać. Moja całkiem pokaźna lista przeczytanych i do przeczytania jest tutaj.

Senfino

 

Screenshot at gru 18 18-24-52

 

Działam już w Senfino 1.5 roku. Własna firma to ciągłe huśtawki i skrajne emocje. Zdarzały się takie dni, że przychodziłem do domu zdołowany nie widząc dalszego sensu i czując, że ładuję energię w coś niemożliwego. Po czym, następnego dnia byłem w trybie podbijania świata, bo wiedziałem ile niemożliwych rzeczy udało nam się stworzyć i przetrwać.

Firma ciągle się rozwija. Dobiliśmy właśnie do 30 osób w zespole, co stanowi dla nas nie lada zaskoczenie. Ja sam poczułem, że to nie tylko wielki milestone firmy, ale i mój osobisty. Zmienia mi się perspektywa na wiele rzeczy, zaczynam rozumieć, co tak naprawdę chcą mi przekazać autorzy w swoich książkach o zarządzaniu.

Współzarządzanie takim zespołem w porównaniu do kilkuosobowego startupu to – jak mówią Amerykanie – a whole new ball game. Podtrzymuje moje wnioski sprzed pół roku – to najlepsza zawodowo decyzja jaką zrobiłem. Mimo braku stabilności, niepewności, przebodźcowaniu, chaosu informacyjnego i stresów o niemal wszystko.

Włochy

Ten rok upłynął nam z Pauliną pod znakiem Włoch. Sami byliśmy zaskoczeni jak wyliczyliśmy, że byliśmy tam aż trzy razy w 2014 roku: Na Walentynki w Rzymie, drugi raz zrobiłem Paulinie niespodziankę i odwiedziłem ją jak była na kursie językowym we Florencji i trzeci raz w listopadzie, zwiedzając Mediolan i jeszcze raz Florencję. Mieliśmy też najszybszą wizytę w Rzymie w historii – trwała 25 minut bo pomyliłem pociągi i zamiast do Mediolanu zapakowaliśmy się do Pendolino w kierunku Palermo… To generalnie był bardzo dziwny urlop.

Aha! Warto też wspomnieć, że jeśli mnie pamięć nie myli to byłem po raz pierwszy na urlopie All Inclusive w Grecji. Takim wiecie – dla prawdziwych turystów.

Zaręczyny

Screenshot at gru 18 18-34-43

Na samym początku pisałem o bardzo ważnej decyzji podczas Camino, a akapit wyżej o niespodziance we Florencji. Obydwie te rzeczy są ze sobą połączone bo podczas mojego ostatniego Camino zrozumiałem, że czas wreszcie wykonać ten ruch.

Po kilku miesiącach planowania zrobiłem to i na Plaza de Santa Croce we Florencji zadałem Paulinie bardzo ważne pytanie. Reszta to już nasza prywatna sprawa:)

Podsumowując

2013 to był rok ważnych decyzji i nowych doznań. Patrząc teraz na to, co spotkało mnie w 2014 widzę, że to już tradycja. W 2015 rok wchodzę bardziej zmęczony niż rok temu, ale z większym doświadczeniem i pewnością, że wiem co robię.

MDM – postępy po 3 miesiącach

Za chwilę mija kwartał odkąd publicznie powiedziałem, że piszę książkę. Wprawdzie dokumentuję postępy w newsletterze co środę, ale warto, aby podsumować efekty także tutaj.

Gdy ogłosiłem rozpoczęcie projektu podczas Internet Beta dostałem mnóstwo pozytywnych słów – chwilę później wysłałem mój pierwszy numer newslettera do 60 osób, a na liczniku miałem 60 stron maszynopisu. Najnowszy, dwunasty numer newslettera poleciał do 355 osób, a ja mam napisane dwa razy więcej tekstu.

 

Screenshot at gru 01 00-06-42

Pisanie idzie mi różnie. Jestem generalnie człowiekiem o słomianym zapale – moje pasje szybko zaczynają mnie nudzić. Jednak przypadku książki co temat, to nowa królicza nora, która pochłania bez reszty – tak miałem ostatnio z płatnościami mobilnymi.

W międzyczasie do wszystkich moich publicznych prezentacji (a trochę się ich ostatnio zebrało od Auli w Warszawie i Olsztynie przez Centrum Przedsiębiorczości Smolna) wrzucałem jeden slajd o zapisach na betatesty książki. Każda taka prezentacja to kilka-kilkanaście nowych osób w bazie.

Dalsze plany

Uważam, że mam napisane około 50% tekstu. Pozostała połowa to uzupełnianie dziur logicznych i rozwijanie skrótów myślowych. Do tego później dojdzie obróbka stylistyczna i redaktorska, korekta, ilustracje i skład.

Choć książka żyje swoim własnym życiem to wizja jest już w pełni ukształtowana i czuję jak przeradza się w realny produkt. To najlepiej widać o spisie treści, który prezentuje Wam poniżej po raz pierwszy:)

Spis treści MDM

Zastrzegam sobie oczywiście prawo, aby dowolnie go modyfikować – ale nie spodziewam się już drastycznych zmian.

Prezenty na gwiazdkę

Planuje prace nad książką tak, aby do czasu świąt przygotować książkę na pierwszy etap testowania. Chcę zrekrutować około 20 osób z grupy moich czytelników i poprosić ich, aby podczas przerwy świątecznej przeczytały to co wypociłem i wyłapywały błędy, nielogiczności i dziury. Co powiecie na taki prezent pod choinkę?:)

Aby dostać się do tej grupy trzeba spełnić 3 warunki:

  • być zapisanym do newslettera (o tutaj lub poniżej),
  • zareagować odpowiednio szybko gdy zacznę szukać testerów,
  • mieć trochę szczęścia:)

Pisanie książki jest dla mnie wyzwaniem, ciągle uczę się czegoś nowego – no i jaram się tym ja dziecko. Na horyzoncie jest jeszcze mnóstwo kwestii do przedyskutowania (jak temat wersji papierowej, wydawcy, materiałów audio-video)… ale na to przyjdzie jeszcze czas.

Jeśli chcesz być na bieżąco to zapraszam do newslettera:


powered by TinyLetter

Podcasty 2.0

Jestem fanem i propagatorem podcastów. Słucham ich już od ponad pięciu lat i choć samo medium miało już kilka definiujących zmian (rozdzielenie podcastów od muzyki w iTunes, niezależne aplikacje i katalogi) to ciągle uważam, że dopiero czeka nas prawdziwy rozkwit tej formy konsumpcji treści dźwiękowych.

IMG_1807

Ciągle mi w podcastach czegoś brakuje. Długo nad tym myślałem i chyba wreszcie wiem co to jest: brakuje dwustronnej, natywnej dla medium komunikacji między nadawcą i odbiorcą. Myślę, że jest miejsce na rynku na aplikację, która ten problem rozwiąże.

Moja idea opiera się na kilku przesłankach:

  • Słuchacze podcastów to grupa ludzi, która lubi dobrą, ale „personalną” treść – społeczność buduje się wokół ludzi a nie marek i kanałów,
  • Słuchacze podcastów nie mają metody na docenianie twórców w prosty sposób. Powstają akcje na Kickstarterze, powstał Patreon, ale ciągle brakuje natywnego rozwiązania, które nie wymusza wchodzenia na zewnętrzną stronę czy płacenie Paypalem lub SMSem. A dojdziemy do sytuacji, że ciągłe słuchanie reklamy Squarespace i Mailchimpa już nam się znudzą.
  • Słuchacze podcastów wiedzą czego chcą słuchać, ale mają ograniczone metody budowy swojej „bazy”. Budują swoje własne ROD – Radio On Demand – korzystając z rankingów popularności w aplikacja bądź ręcznie przepisując (!) tytuły polecone przez znajomych.

Chciałbym, aby istniała aplikacja, która pozwala mi na lajkowanie oraz rekomendowanie i skomentowanie danego odcinka. Jeśli byłby wyjątkowo dobry to także chciałbym móc wpłacić $1 przez in-app purchase jako podziękowanie za świetną treść. Spokojnie wydawałbym tak 10 dolarów miesięcznie.

Nie istnieje coś takiego jak spontaniczne odkrywanie nowych podcastów. Do tej pory nie wiem czego słuchają moi znajomi (nie mogę spojrzeć do ich katalogów), nie mogę też zobaczyć co właśnie w tym momencie słucha się w mojej okolicy. Do tej pory najlepszym sposobem, że podzielić się swoimi ulubionymi podcastami było zrobienie screenshota z aplikacji.

Wiem, że mając to wszystko w ramach jednego systemu byłbym o wiele aktywniejszym słuchaczem, uczestnicząc w powstawaniu merytokratycznego medium.


Uwalniam ideę w świat. Jeśli ktoś ma ochotę ją zrealizować to chętnie pomogę.