Jak nie kupiłem iPada Mini Retina 32gb Cellular

Zwyczajnie stwierdziłem, że jestem zadowolony z mojego obecnego, starego, porysowanego iPada.

Co by mi dało kupienie nowego? Potrzebę kupowania nasyciłbym od razu, posiadania nowości po tygodniu, statusu early adoptera po miesiącu.

Ale czy coś by się zmieniło na lepsze? Przecież to tylko rzecz.

vAWfT

Paying it forward

„Paying it forward” to jedno z tych zachowań, którego jako społeczeństwo chyba trochę zapomnieliśmy, tak samo jak uśmiechania się do ludzi, dziękowania i przepraszania.

Przypomniałem sobie o tym teraz, podczas wizyty w Berlinie, gdzie na porządku dziennym jest bezinteresowna pomoc praktycznie obcym sobie ludziom. Tak mieliśmy na przykład kilka dni temu, gdy intro od mojego znajomego (dzięki Marku!) zaowocowało poznaniu CEO świetnej firmy, która będzie potrzebować usług Senfino. Na koniec spotkania powiedział, że piętro pod jego biurem otworzył się inkubator więc powinniśmy tam iść razem i poznać także ich. Ci ludzie to następne fajne startupy z którymi nawiązaliśmy relacje, a 2 godziny po zakończonym spotkaniu dostaliśmy maila od founderów jednego z nich, że słyszeli, że następna firma szuka developerów aplikacji mobilnych.

Ta reakcja łańcuchowa bardzo nas zaskoczyła, ale tylko na początku. Zdaliśmy sobie sprawę, że tutaj w Berlinie to po prostu standard, a ludzie i zespoły, które robią dobre wrażenie są polecane dalej, nawet mimo ogromnego zapotrzebowania.

Nie ma potrzeby trzymania kart przy orderach a zamiast tego jest silna filozofia dzielenia się wiedzą, bo może kiedyś ci, którym ja teraz pomogę, mogą pomóc i mi.

Osobiście zawsze też starałem się tak robić (bo wiecie – to najlepszy sposób aby poznać wszystkich z branży) i to zawsze przynosiło mi ogromną satysfakcję – szczególnie jak ktoś z mojej rekomendacji dostawał fajną pracę.

Niemniej zawsze czułem się trochę w tym odosobniony. Fajnie wiedzieć, że to jednak działa.

 

Animacja

Analizując top najlepszych aplikacji mobilnych (oraz top topów, czyli Apple Design Awards) nasuwa mi się jeden wniosek: zrobienie doskonałej graficznie aplikacji to już za mało. Teraz liczy się to, czy potrafisz ją dobrze animować.

Ci, którzy zajmują się tworzeniem pięknych designów i użytecznych interfejsów muszą wiedzieć czym jest animacja, rozumieć ją (zaczynając od 12 podstawowych zasad) i umieć integrować w swoich projektach. To trudne bo jesteśmy mentalnie przyzwyczajeni do tego, że najlepszym sposobem przekazania idei projektowych jest statyczny obrazek i statyczny tekst. Ale to właśnie animacja w moim odczuciu jest obecnie kluczem do budowania przewagi konkurencyjnej w mobile’owym UX.

Animacja to nowy skeumorfizm – w przenośni i dosłownie. W przenośni bo tak samo jak skeu na początku pozwala na wyróżnienie się tych, którzy wkładają najwięcej energii w tworzenie najlepszej możliwej rzeczy. Dosłownie, bo animacja nie jest szczera, jeśli jej przedmiotem nie jest reprezentacja fizycznego obiektu, który ma swoje rozmiary oraz wagę, który można stackować, przesuwać, zasłaniać, przerzucać, gnieść.

W gruncie rzeczy animacja to esencja skeumorfizmu – co jest zabawne, bo zmusza mnie do rewidowania moich wcześniejszych poglądów.