Decyzje trzeba podejmować – Proseed #17

Posted: December 12th, 2011 | Author: | Filed under: Wydarzenia | Tags: | 6 Comments »

W trudnych, wymagających zdecydowanej postawy sytuacjach łatwo ulec myśleniu magicznemu, że odpowiednio długie odsuwanie decyzji w czasie, spowoduje że problemy znikną, a sprawy ułożą się same.

Tak nie jest.

W młodych firmach, w których szybkość działania jest kluczowa dla przetrwania, bierna postawa, “długofalowe strategie” czy czekanie na dalszy przebieg wypadków to zaklinanie rzeczywistości. Świadomość, że wystarczy kilka błędnych ruchów, aby trafić pod powierzchnię, paraliżuje. Jednak od strachu przed podejmowaniem decyzji gorsze jest niepodejmowanie ich w ogóle: dobre wybory prowadzą do sukcesu i pieniędzy, złe – dają doświadczenie, a ich brak wstrzymuje rozwój. Przekazując w imieniu zespołu „Proseeda” świąteczne życzenia, mam nadzieję, że w właśnie kończącym się roku, udało się nam dostarczyć wiedzy, dzięki której szybciej podjąłeś właściwe decyzje.

To wstępniak mojego autorstwa w nowym numerze Proseeda. Zupełnie niezależnie od niego w numerze pojawił się wywiad z twórcami FRU.PL, Michałem Włodarczykiem i Jarosławem Adamskim, którego jeden fragment doskonale podsumowuje to, co chciałem przekazać:

Popełniliśmy wiele błędów, ale przedsiębiorczość to w 80% błędy. Sprawy idą do przodu dzięki tym pozostałym 20%.

Proseed #17 dostępny jest za darmo po rejestracji tutaj oraz w wersji audio za 9,90 w Audioteka.pl. Bardzo mocno polecam!

To najgrubszy do tej pory (90 stron!) Proseed i zdecydowanie najbardziej szalona okładka jaką mieliśmy:)

 


Lis + Internet

Posted: November 10th, 2011 | Author: | Filed under: Myśli | Tags: , , , | No Comments »

Tomek Lis ogłosił, że robi coś nowego. Coś nowego w Internecie. Chce budować polską wersję Huffington Post, czyli kiedyś fenomenu internetowego, a obecnie wielkiego portalu agregowanej opinii trzymanego żelazną ręką Arianny Huffington. O tle i wyzwaniach tego projektu świetnie napisał Radek Zaleski z Gazety Technologie. Ja tylko zacytuję ostatnie paragrafy:

Problem leży nie po stronie mediów, a po stronie odbiorców, którzy mając tak uniwersalne i wspaniałe narzędzie jak internet wybierają głupoty ponad sprawy poważne, oczekując jednocześnie, że wszystko będzie dostępne za darmo

W internecie to odbiorca decyduje o tym, co jest popularne i ważne. Wybitnych treści, ekspertów, ważnych debat w sieci nie brakuje – to odbiorcy mają je, powiem po internetowemu, w dupie.

A teraz sprawdź proszę, Drogi Klikaczu, jakie strony znajdują się w historii Twojej przeglądarki. Smacznego.

Nie mogę się zgodzić z tym mocniej, szczególnie mając doświadczenie zarówno z contentem blogoidowym właśnie w sieci Blomedia, a później Arbo. Dlatego uważam, że robienie polskiej wersji HuffPo (nazwanej już LisPo) to nie jest dobry pomysł.

Tomasz Lis powinien robić emagazyn.

16 miesięcy, które do tej pory poświęciłem na tworzenie Proseeda pokazały jasno: o jakości contentu decyduje bezpośrednio i pośrednio forma. “Zamknięcie” treści w sztywnych ramach serwowanego co miesiąc PDFa

Z drugiej strony: wymykamy się dzięki formie wrzucaniu nas do szufladki “reklama internetowa”. W naszym magazynie nie liczą się na pierwszym miejscu kliki i impresje, my sprzedajemy reklamę wizerunkową. Jeśli np. napiszecie do Magdy, która zajmuje się bizdevem w Proseedzie dowiecie się, że jedna reklama fullpage kosztuje u nas niecałe 4000zł + VAT. Ile wyświetleń double billboarda musielibyśmy pokazać, aby to osiągnąć? Ile treści naprodukować, ile fantazujących, szokujących i agresywnych leadów wygenerować?

Emagazyn to zupełnie inne zwierze, forma, która pozwala dbać o treść, ale bez oporu materii i fizycznej dystrybucji. Idealne pole popisu dla Lisa, który idealistycznie myśli, że dobry content online da się obronić przed reklamą internetową. Nie da się.

Ps. Już jest Proseed #16, który serdecznie polecam.

Open publication – Free publishingMore biznes

Zaufanie

Posted: October 2nd, 2011 | Author: | Filed under: Myśli | Tags: , | No Comments »

Artur Kurasiński na swoim fejsie zacytował:

Polska nie spełnia ani jednego kryterium społeczeństwa obywatelskiego. Pod względem ogólnego zaufania zajmujemy jedno z ostatnich miejsc wśród krajów objętych badaniem European Social Survey (ESS) w 2008 r. W Polsce z opinią, że „większości ludzi można ufać, zgadzało się według naszego badania zaledwie 10,5 proc. respondentów.

Co mi przypomniało konferencję Młodzi Innowacyjni na których też były przytoczone wnioski, że największym polskim problemem w robieniu biznesu jest brak zaufania między stronami.

A ja tymczasem czytam fragment z nieopublikowanego jeszcze wywiadu, który robimy do Proseed #15:

(…) Natomiast późniejsze dogadanie się z inwestorem to była realizacja nauki profesora Mruka, który mnie uczył na Akademii Ekonomicznej, że relacje między dwoma firmami to zawsze relacje między dwoma ludźmi.
I dziś tak jest faktycznie – mieliśmy inne oferty, ale wybraliśmy po prostu dlatego, że była między nami dobra chemia. Nie ma w tym nic racjonalnego, ale do dnia, kiedy ja rzuciłem pracę w poprzedniej firmie i do dnia, kiedy zaczęliśmy robić nasz startup, nie mieliśmy podpisanego żadnego dokumentu, mieliśmy tylko maile. I teraz mógłbym sobie pomyśleć, że inwestor mnie oszuka i odeśle z kwitkiem. Miałem takie myśli, ale flow między nami był dobry, wszystko szło gładko do przodu. Pamiętam, że od pierwszych warunków inwestycyjnych, do momentu, kiedy zapadła decyzja na komitecie inwestycyjnym minęło około dwóch i pół miesiąca. I to wszystko działo się bez żadnych dokumentów.

[wywiad nie jest jeszcze autoryzowany, tekst może się zmienić]

I zaczynam sobie myśleć – może to właśnie nasz branża jest kluczem do budowania zaufania między ludźmi i firmami, skoro tutaj, gdzie ryzyko straty kasy, firmy i reputacji jest ogromne, ludzie ufają sobie na słowo?


Internet Beta 2011

Posted: September 19th, 2011 | Author: | Filed under: Myśli, Wydarzenia | Tags: , , , , , , , , , , , | 1 Comment »


14-16 września pod Rzeszowem odbyła się trzecia edycja konferencji Internet Beta organizowanej przez Mateusza Tułeckiego. Po raz pierwszy przy współudziale Proseeda jako patrona medialnego i partnera merytorycznego. Nie mogło mnie tam zabraknąć:)

Beta jest konferencją interdyscyplinarną, ale skupioną wokół internetu oraz kultury i biznesu, które się dzięki niemu tworzą. Nasz magazyn był odpowiedzialny właśnie za część biznesową – drugiego dnia eventu razem z Szymonem Szymczykiem (redaktorem prowadzącym Proseeda) prowadziliśmy blok startupowy, na którym pojawili się z prezentacjami między innymi Borys Musielak (Filmaster), Filip Miłoszewski (Listonic), Agnieszka Oleszczuk-Widawska (Evenea), Paweł Nowak (PressPad) czy Wiktor Sarota (inFakt).

Po prezentacjach odbył się panel, który miałem przyjemność moderować. Pytałem Bartka Golę (SpeedUp Group), Rafała Han (Brightberries), Jaromira Działo (Topicmarks) i Agnieszczkę Oleszczuk-Widawską (Evenea) czy coś się zmienia w polskiej branży startupowej. Miałem tezę, że nasza malutka nisza zaczyna się profesjonalizować i dorastać. Widać to było chociażby po uczestnikach następującego po panelu konkursu Startup Sito – każdy z nich miał już kilkuletnie doświadczenie w branży, często byli to seryjni startupowcy. Paneliści w sumie zgodzili się, że tak jest, ale Rafał i Bartek zauważyli, że to dopiero początek drogi jaką idziemy. Ale idziemy w dobrym kierunku. More or less.

Inne tezy panelu:

  • Polskie fundusze VC to też startupy – funkcjonują na zupełnie nowym dla siebie rynku, nie mają zbyt długiego doświadczenia, więc też uczą się wpatrując w amerykańskie wzorce. Zupełnie jak nasze startupy. Bartek prosto z mostu zapytał czy na polskim rynku był jakiś exit na poziomie kilku milionów zł. Rafał stwierdził, że spodziewa się takiej transakcji w przeciągu 3-5 lat.
  • Bartek potwierdza swoją tezę z Auli sprzed 1.5 roku, że “startup, który nie zarabia w krótkim czasie, nie znajdzie inwestora w Polsce”. Zapytam się go o to samo za rok:)
  • Bańka eventowa – mamy obecnie masę barcampów, konferencji, eventów, warsztatów, Startup Weekendów i podobnych wydarzeń w całej Polsce. Masę w stosunku do tego co się działo rok temu. Czy to dobrze czy źle? Dobrze, bo każdy może znaleźć coś ciekawego blisko swojego miasta i buduje się mocna społeczność, ale z drugiej strony, potrzeba już całego etatu, aby być na bieżąco z tym wszystkim.
  • Zaczyna się moda na startupy, pojawiają się w TV, wchodzą na salony, ale nie pasują do nich czerwone dywany i konferencje w Hiltonie. Ostatnie Aulery były tego przykładem: startup to jednak garaż, a nie hotel, ciężka praca u podstaw a nie splendor i drinki. Po Aulerach, które współorganizowałem właśnie w Hiltonie dostałem dużo negatywnych komentarzy ludzi, którzy czuli dysproporcję między naszymi standardowymi spotkaniami a eventem w Hiltonie.
  • Agnieszka powiedziała, że kto raz zasmakował, jak to jest budować swój własny produkt i później go sprzedawać, to będzie to robił dalej, nawet jeśli jego pierwszy projekt upadł. Startup to nałóg.

Po panelu przeprowadziliśmy jeszcze konkurs dla startupów Startup Sito. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony poziom prezentacji i przygotowaniem prezentujących. Ostatecznie nagrodę Jury (ten sam skład co w panelu, ale kobiety się zmieniły – zamiast Agnieszki była Ania Zarudzka z Chilid) otrzymało Manifo.com, a nagrodę publiczości LingApp. Gratulacje!

Co do reszty konferencji nie będę się wypowiadał. Fajnie słuchało się prezentacji o vlogerach czy nowym podejściu do brandingu, ale nie czuje się kompetentny, aby oceniać ich jakość.

Jednocześnie wielkie brawa dla Mateusza Tułeckiego i całego zespołu przygotowującego Betę 2011. Dawno nie widziałem tak dobrze przygotowanej konferencji i takiego hipernetworkingu:)


Olejcie blogi, róbcie e-magazyny

Posted: January 4th, 2011 | Author: | Filed under: Skrawki | Tags: , , | 1 Comment »

W swojej prezentacji na Olcampie w listopadzie (także na RadomIT w grudniu) starałem się lansować zmianę podejścia do magazynów elektronicznych, bo uważam, że ich druga fala (gdzie jest nasz Proseed oraz cała grupa PiSM) wreszcie przebije się przez mur prasy papierowej.

Powoli widać jak cegiełki w tym murze się kruszą. Nawet Newsweek stwierdza to piórem Grzegorza Lindenberga (via Michał Sadowski)

Jaki z tego wniosek?

Nic, tylko wsiąść w ten pociąg i robić magazyny internetowe.


Proseed #6 już online

Posted: December 15th, 2010 | Author: | Filed under: Skrawki, Wydarzenia | Tags: | No Comments »

Właśnie wydaliśmy szósty numer Proseeda. Rozmowa z Tomaszem Czechowiczem była dla mnie sporym wyzwaniem.

Do zdobycia tutaj.


Moja prezentacja na Olcamp #21 (17.11.2010)

Posted: November 19th, 2010 | Author: | Filed under: Wydarzenia | Tags: , | 1 Comment »

Olcamp v3

View more presentations from mzaremba.

Powyżej wrzuciłem moją prezentację z Olcampu #21. Prezentacja pełniła rolę ilustracji do tego co mówiłem, więc “stand alone” nie wiadomo o co w niej za bardzo chodzi (dorzuce filmik jak tylko się pojawi).
Myśl przewodnia: eMag > blog. Zamykanie się w bardzo surowej i niewybaczającej formie powoduje wzrost
a) jakości materiału
b) prestiżu
a co za tym idzie otwiera drzwi, które normalnie trzeba wyważać.
Ciekawostki: w Proseedzie każdy materiał jest sprawdzany i edytowany średnio 7 razy przez 3 osoby. Z początkowo zdobytego materiału tylko 16% pojawia się w ostatecznym wydaniu.


Proseed #4

Posted: October 13th, 2010 | Author: | Filed under: Skrawki, Wydarzenia | Tags: , , | No Comments »

Już online. Polecam.


Nie ma jednej drogi

Posted: September 20th, 2010 | Author: | Filed under: Skrawki | Tags: , | 2 Comments »

Pracując w sumie nad trzema wydanymi numerami Proseeda (czwarty właśnie się robi) dochodzę do jednego wniosku: nie ma prawdy absolutnej w prowadzeniu biznesu. Każdy z kim rozmawiamy – a są to ludzie, którzy z niejednego pieca grzanki jedli – choć w celach są zbieżni, metodami różnią się diametralnie.

Jedni kategorycznie mówią, że trzeba szybko, już, natychmiast. Inni, że trzeba czekać, dopieszczać i kultywować.

Jaka z tego wartość, skoro każdy pcha w swoją stronę? Dobierać odpowiednią metodę w odpowiednim momencie. A kiedy którą to już tzw. “mądrość życiowa”, której w gazecie nie da się przekazać.


2500 znaków

Posted: July 10th, 2010 | Author: | Filed under: Myśli | Tags: , | 1 Comment »

Blaise Pascal w swojej korespondencji stwierdził:

“List ten jest dłuższy jedynie dzięki temu, iż nie miałem czasu napisać go krócej”.

Skracanie swoich wypowiedzi, tak aby został w nich tylko sens i sedno to ciężka praca, ale warta wysiłku.

Przekonałem się o tym przy wydawaniu pierwszego numeru Proseed. Zasady są w nim proste: nieprzekraczalny górny limit felietonu to 2500 znaków ze spacjami.

Dzięki temu każdy tekst pokazuje prawdziwe intencje autora bez zasłony przymiotników. Im krótsze stwierdzenie tym jego moc staje się większa.