Apple, Siri, telewizory i startup z polskim akcentem

Posted: December 6th, 2011 | Author: | Filed under: Skrawki | Tags: , , , , | 1 Comment »

Rok temu, w Proseed #5 ukazał się mój wywiad z Nikolajem Nyholmem, partnerem w funduszu Sunstone Capital, który rozpoczynał przeczesywanie CEE w poszukiwaniu wartościowych startupów (mieli już wtedy w swoim portfelu między innymi Prezi).

Skorzystałem z okazji i wypytałem Nikolaja także o jego przeszłość związaną z Polar Rose, gdzie był CEO. Sporo z tego co mi opowiadał nie pojawiło się w wersji finalnej wywiadu, gdyż nie pasowało do kontekstu.

Dlaczego to było interesujące? Z dwóch powodów:

  • Polar Rose to szwedzka firma, która zajmowała się rozpoznawaniem twarzy na zdjęciach i innych plikach cyfrowych. Dosłownie miesiąc przed naszym wywiadem została w całości kupiona przez Apple Inc. za 29 milionów dolarów
  • Firma miała swój oddział w Warszawie – to tutaj była tworzony trzon technologiczny – Paweł Rutkowski reprezentujący Polar Rose wystąpił nawet na Auli Polskiej opowiadając o tym jak działa technologia Polar Rose (byli też nominowani do Aulerów)

Nikolaj był bardzo tajemniczy mówiąc o przejęciu przez Apple (w sumie nie był już wtedy CEO spółki, ale miał wiedzę o całym procesie przejęcia), jednak udało mi się wyciągnąć od niego kilka dodatkowych informacji, które rok temu kompletnie nic mi nie mówiły.

Nikolaj mówiłem między innymi o tym, że Polar Rose jest “bardzo blisko” dynamicznego rozpoznawania postaci nie tylko na stałych zdjęciach, ale także na materiałach video. Myślałem sobie wtedy, że Apple kupiło po prostu technologię do autotagowania zdjęć i filmów zrobionych iPhonem.

Ale to się zmieniło jak usłyszałem o Siri i po przeczytaniu biografii Jobsa, w której wyraźnie było powiedziane, że następnym rynkiem, który zaatakuje Apple będą telewizory, a sam Jobs powiedział, że wreszcie rozgryzł ten problem i znalazł rozwiązanie.

Jobs często powtarzał, że obecne telewizory i metody ich obsługi są do niczego – wystarczy spojrzeć na to jak beznadziejnie zaprojektowane są piloty. Siri może być rozwiązaniem tego problemu – tak przynajmniej twierdzi Nick Bilton z NYT.

I teraz pytanie: gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla technologii Polar Rose? W rozpoznawaniu co i kto jest na filmach, “content awareness”, i dostarczaniu tego strumienia danych dla Siri. Ile razy mieliście sytuacje, że mówiliście sobie “O! Znam tego aktora, ciekawe w jakich filmach jeszcze występował” – mając telewizor od Apple napędzany Siri wystarczyłoby zadać proste pytanie kto jest teraz na ekranie i w jakich filmach grał (+ link do iTunes Store z możliwością natychmiastowego kupna filmu). Takie same zasady można zastosować do wiadomości, seriali, talkshows, wszelkiego rodzaju tańcach z gwiazdami…

Gdyby moje przypuszczenia okazały się prawdą, to Apple wchodzi w zupełnie nowy wymiar searchu, kilka kroków przed Google.


iPad: ani rewolucja ani rozczarowanie (jeszcze)

Posted: April 21st, 2010 | Author: | Filed under: Myśli | Tags: , | No Comments »

Wczoraj, na pokazie możliwości iPada zorganizowanym przez Moje Jabłuszko i Macoscope, miałem okazję pobawić się kilka dłuższych chwil iPadem. Jako, że zostało już o nim napisane i powiedziane dużo (szczególnie polecam wnioski Andiego Ihnatko i Johna Grubera) to ja skupie się do wypunktowania kilku kwestii:

  • wyświetlacz jest piękny i ogromny,
  • urządzenie wcale nie jest ciężkie,
  • polskie czcionki to na razie mrzonka,
  • przewracanie kartek w iBooks jest niebezpiecznie realne (brakuje już tylko śladów używania jak w normalnych książkach)
  • aplikacje wydają się wykorzystywać tylko procent możliwości platformy
  • na klawiaturze pisze się pewnie i szybko
  • natywne aplikacje (notatki, kalendarz itp.) cierpią na brak pomysłu na wykorzystanie tak dużej powierzchni
  • wszystkie aplikacje z iPhone’a wyglądają na iPadzie beznadziejnie
  • odtwarzanie filmów i plików video jest płynne, wszystkie komendy super responsywne

Wnioski? Dopiero aplikacje pokażą jak duże możliwości może przynieść ze sobą iPad. Jak dla mnie jest to po prostu naczynie, które czeka na napełnienie.

Jeszcze jedna myśl mi się tłukła po głowie, gdy uruchomiałem poszczególne narzędziowe aplikacje: Aplikacja jest OSem. IM+ na przykład, zawiera w sobie nie tylko opcję przesyłania szybkich informacji, ale ma także mini przeglądarkę opartą na webkicie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby dodać do tego jakiś szczątkowy system zarządzania i grupowania plików, dostęp do zewnętrznych usług, kolaboracje z aktywnymi userami i już mamy namiastkę systemu operacyjnego (z perspektywy użytkownika, a nie developera!) w jednej aplikacji. Jeden przycisk i już możemy odpalić inny OS – na przykład związany z mediami, grami, produkcją treści… W ten sposób nikomu nie jest już potrzebny multitasking.