MDM – status update po 6 miesiącach

Pół roku! Dacie wiarę? 6 miesięcy minęło odkąd zacząłem pisać MDM. 3 miesiące temu publikowałem podsumowanie pierwszego kwartału a tu właśnie mija drugie tyle.

Co się przez ten czas zmieniło? Wszystko jest większe i poważniejsze. Objętość książki urosła prawie dwukrotnie:

Screenshot at mar 03 21-19-38

 

A ja sam zyskałem wydawcę w postaci Poltext/MT Biznes. W newsletterze pisałem już dlaczego właśnie na nich się zdecydowałem, ale w skrócie bardzo podoba mi się ludzkie i osobiste podejście jakie mnie tam spotkało. Poza tym ten wydawca opublikował na polskim kilka pozycji, które bardzo mi imponują – zaczynając od Good Strategy, Bad Strategy.

Zmieniła się też okładka – z czarnej, która niektórym przypominało obwieszczenie pogrzebowe (lub podręcznik do Prawa Międzynarodowego), na bardziej rzucającą się w oczy i pogodną czerwień:

title_page

 

Książka przechodzi właśnie drugi etap testów – w sumie grupa testerów liczy ponad 40 osób. To niesamowicie zróżnicowana grupa: od Head of Mobile w portalu przez twórców super popularnych aplikacji przez szefów software house’ów, dyrektorów, managerów, startuperów, freelancerów i studentów.

Sam newsletter MDM, który jutro wyślę po raz 24 (co tydzień, zawsze w środę) czyta już 411 osób. To już nie jest tak drastyczny wzrost jak w pierwszym kwartale, ale cieszę się, że ciągle ze mną jesteście, żywo komentujecie i wytykacie merytoryczne błędy – to dla mnie bardzo ważne.

Swoją drogą – warto się zapisać. Każdy kto jest w newsletterze dostanie specjalny rabat na książkę, ma też dostęp do fragmentów książki przed jej premierą. Zapraszam!


powered by TinyLetter 

 

Sam teskt jest w moim odczuciu gotowa w 80%. Został mi już niecały miesiąc, aby ją skończyć bo termin zdania maszynopisu mam ustawiony na koniec marca 2015. Ostatnie 20% to uzupełnianie braków, zawiązywanie rozpoczętych wątków, usuwanie niepasujących elementów. Bywają takie weekendy, że w soboty dodaję 1000 wyrazów, aby w niedzielę skasować 800 mając.

Z drugiej strony mam cały czas z tyłu głowy takie poczucie, że jest coś bardzo ważnego o czym nie napisałem a powinienem… w ten sposób na przykład w pierwszym drafcie przypadkowo pominąłem wątek kodów QR o których degradację tak walczyłem przez ostatnie lata.

Te ciągłe czytanie, poprawiani,e dopisywanie i kasowanie to ciężka i frustrująca walka – sam się sobie dziwię, że jeszcze mi się chce. Kiedy jednak patrzę, ile już zrobiłem to jakoś łatwiej wykroić mi w co któryś wieczór po dwie- trzy sesje pomodoro, aby dopieszczać MDM.

Później już tylko korekta, skład, poprawki autorskie, druk, promocja, PR, patronaty, strona www i wielka premiera! Ta jest planowana na koniec maja 2015, ale o tym jeszcze ode mnie usłyszycie:)

No to czas na ostatnią prostą!

2014

2014 to rok zmian i poważnych decyzji. Wiele rzeczy zakończyłem i kilka ważnych rozpocząłem.

Camino

Screenshot at gru 27 14-47-09

W kwietniu 2014 wyruszyłem na moje trzecie Camino. Czyli po raz trzeci zapakowałem się w plecak i poszedłem przed siebie. Tym razem wybrałem trasę Camino del la Plata liczącą w sumie 420 km. Droga na terenie Castilla y Leon porażała słońcem, a w części galicyjskiej studziła zapał ciągłym deszczem.

To było moje trzecie camino i wszystko wskazuje na to, że ostatnie. Poczułem, że formuła się wyczerpała – choć trasa była nowa to jednak nie cieszyła jak dwie poprzednie. Ale to dobrze! To otwiera mi potrzebę szukania innych, podobnych doznań.

Po drodze, w małej mieścinie San Salvador de Palazuelo, uświadomiłem sobie że jestem gotowy do bardzo ważnej decyzji – ale o tym za chwilę.

MDM

Podczas urlopu w Grecji, leżąc nad basenem z pustą głową wymyśliłem sobie nowe zajęcie – pisanie książki. W głębi zawsze chciałem jedną napisać, ale czułem, że mam za mało wartościowych i oryginalnych myśli do przekazania. Patrząc jednak wstecz na moje dotychczasowe doświadczenie dałem sobie wreszcie przyzwolenie na mądrzenie się na piśmie, a nie tylko na szkoleniach i w rozmowach z klientami.

W ten sposób zaczęła się moja przygoda z Mobile dla Managerów. Teraz, po ponad 3 miesiącach od rozpoczęcia, wysłałem pierwszą wersję z 120 stronami maszynopisu do testerów i (jak na razie) mam same pozytywne oceny.

Prawie 400 osób czyta co tydzień newsletter MDM, gdzie publikuję fragmenty książki, żalę się na mój proces kreatywny i raportuję postępy. Książkę planuję wydać w pierwszej połowie 2015 roku. Trzymajcie kciuki aby się udało!

Koty

IMG_0993

Od maja mamy w domu dwójkę nowy lokatorów: Wanilię i Cynamona. Po długich dyskusjach zgodziliśmy się, że wybierzemy sobie dwa kociaki do oddania zamiast płacić za rasowe. I tak oto staliśmy się posiadaczami najbardziej niepodobnego do siebie rodzeństwa jakie można sobie wyobrazić – zarówno fizycznie jak i mentalnie. Cynamon to kot Pauliny – odważny, ciekawski i wygadany. Wanilii bliżej do mnie – jest obserwująca, ostrożna, ale zdecydowana.

Teraz, po ponad pół roku mieszkania z nami nie pamiętam już jak to było żyć bez nich. Musiało być strasznie pusto.

Książki

2014 to rok mojego powrotu do czytania książek. Zawsze to lubiłem, ale format dźwiękowy przemawiał do mnie bardziej – stąd moje uwielbienie do audiobooków i podcastów.

Niemniej przez kilka ostatnich miesięcy każdą wolną chwilę w podróży spędzam z aplikacjami Kindle i iBooks na moim iPadzie i czytam książki zamiast ich słuchać. Moja całkiem pokaźna lista przeczytanych i do przeczytania jest tutaj.

Senfino

 

Screenshot at gru 18 18-24-52

 

Działam już w Senfino 1.5 roku. Własna firma to ciągłe huśtawki i skrajne emocje. Zdarzały się takie dni, że przychodziłem do domu zdołowany nie widząc dalszego sensu i czując, że ładuję energię w coś niemożliwego. Po czym, następnego dnia byłem w trybie podbijania świata, bo wiedziałem ile niemożliwych rzeczy udało nam się stworzyć i przetrwać.

Firma ciągle się rozwija. Dobiliśmy właśnie do 30 osób w zespole, co stanowi dla nas nie lada zaskoczenie. Ja sam poczułem, że to nie tylko wielki milestone firmy, ale i mój osobisty. Zmienia mi się perspektywa na wiele rzeczy, zaczynam rozumieć, co tak naprawdę chcą mi przekazać autorzy w swoich książkach o zarządzaniu.

Współzarządzanie takim zespołem w porównaniu do kilkuosobowego startupu to – jak mówią Amerykanie – a whole new ball game. Podtrzymuje moje wnioski sprzed pół roku – to najlepsza zawodowo decyzja jaką zrobiłem. Mimo braku stabilności, niepewności, przebodźcowaniu, chaosu informacyjnego i stresów o niemal wszystko.

Włochy

Ten rok upłynął nam z Pauliną pod znakiem Włoch. Sami byliśmy zaskoczeni jak wyliczyliśmy, że byliśmy tam aż trzy razy w 2014 roku: Na Walentynki w Rzymie, drugi raz zrobiłem Paulinie niespodziankę i odwiedziłem ją jak była na kursie językowym we Florencji i trzeci raz w listopadzie, zwiedzając Mediolan i jeszcze raz Florencję. Mieliśmy też najszybszą wizytę w Rzymie w historii – trwała 25 minut bo pomyliłem pociągi i zamiast do Mediolanu zapakowaliśmy się do Pendolino w kierunku Palermo… To generalnie był bardzo dziwny urlop.

Aha! Warto też wspomnieć, że jeśli mnie pamięć nie myli to byłem po raz pierwszy na urlopie All Inclusive w Grecji. Takim wiecie – dla prawdziwych turystów.

Zaręczyny

Screenshot at gru 18 18-34-43

Na samym początku pisałem o bardzo ważnej decyzji podczas Camino, a akapit wyżej o niespodziance we Florencji. Obydwie te rzeczy są ze sobą połączone bo podczas mojego ostatniego Camino zrozumiałem, że czas wreszcie wykonać ten ruch.

Po kilku miesiącach planowania zrobiłem to i na Plaza de Santa Croce we Florencji zadałem Paulinie bardzo ważne pytanie. Reszta to już nasza prywatna sprawa:)

Podsumowując

2013 to był rok ważnych decyzji i nowych doznań. Patrząc teraz na to, co spotkało mnie w 2014 widzę, że to już tradycja. W 2015 rok wchodzę bardziej zmęczony niż rok temu, ale z większym doświadczeniem i pewnością, że wiem co robię.

MDM – postępy po 3 miesiącach

Za chwilę mija kwartał odkąd publicznie powiedziałem, że piszę książkę. Wprawdzie dokumentuję postępy w newsletterze co środę, ale warto, aby podsumować efekty także tutaj.

Gdy ogłosiłem rozpoczęcie projektu podczas Internet Beta dostałem mnóstwo pozytywnych słów – chwilę później wysłałem mój pierwszy numer newslettera do 60 osób, a na liczniku miałem 60 stron maszynopisu. Najnowszy, dwunasty numer newslettera poleciał do 355 osób, a ja mam napisane dwa razy więcej tekstu.

 

Screenshot at gru 01 00-06-42

Pisanie idzie mi różnie. Jestem generalnie człowiekiem o słomianym zapale – moje pasje szybko zaczynają mnie nudzić. Jednak przypadku książki co temat, to nowa królicza nora, która pochłania bez reszty – tak miałem ostatnio z płatnościami mobilnymi.

W międzyczasie do wszystkich moich publicznych prezentacji (a trochę się ich ostatnio zebrało od Auli w Warszawie i Olsztynie przez Centrum Przedsiębiorczości Smolna) wrzucałem jeden slajd o zapisach na betatesty książki. Każda taka prezentacja to kilka-kilkanaście nowych osób w bazie.

Dalsze plany

Uważam, że mam napisane około 50% tekstu. Pozostała połowa to uzupełnianie dziur logicznych i rozwijanie skrótów myślowych. Do tego później dojdzie obróbka stylistyczna i redaktorska, korekta, ilustracje i skład.

Choć książka żyje swoim własnym życiem to wizja jest już w pełni ukształtowana i czuję jak przeradza się w realny produkt. To najlepiej widać o spisie treści, który prezentuje Wam poniżej po raz pierwszy:)

Spis treści MDM

Zastrzegam sobie oczywiście prawo, aby dowolnie go modyfikować – ale nie spodziewam się już drastycznych zmian.

Prezenty na gwiazdkę

Planuje prace nad książką tak, aby do czasu świąt przygotować książkę na pierwszy etap testowania. Chcę zrekrutować około 20 osób z grupy moich czytelników i poprosić ich, aby podczas przerwy świątecznej przeczytały to co wypociłem i wyłapywały błędy, nielogiczności i dziury. Co powiecie na taki prezent pod choinkę?:)

Aby dostać się do tej grupy trzeba spełnić 3 warunki:

  • być zapisanym do newslettera (o tutaj lub poniżej),
  • zareagować odpowiednio szybko gdy zacznę szukać testerów,
  • mieć trochę szczęścia:)

Pisanie książki jest dla mnie wyzwaniem, ciągle uczę się czegoś nowego – no i jaram się tym ja dziecko. Na horyzoncie jest jeszcze mnóstwo kwestii do przedyskutowania (jak temat wersji papierowej, wydawcy, materiałów audio-video)… ale na to przyjdzie jeszcze czas.

Jeśli chcesz być na bieżąco to zapraszam do newslettera:


powered by TinyLetter