Paying it forward

„Paying it forward” to jedno z tych zachowań, którego jako społeczeństwo chyba trochę zapomnieliśmy, tak samo jak uśmiechania się do ludzi, dziękowania i przepraszania.

Przypomniałem sobie o tym teraz, podczas wizyty w Berlinie, gdzie na porządku dziennym jest bezinteresowna pomoc praktycznie obcym sobie ludziom. Tak mieliśmy na przykład kilka dni temu, gdy intro od mojego znajomego (dzięki Marku!) zaowocowało poznaniu CEO świetnej firmy, która będzie potrzebować usług Senfino. Na koniec spotkania powiedział, że piętro pod jego biurem otworzył się inkubator więc powinniśmy tam iść razem i poznać także ich. Ci ludzie to następne fajne startupy z którymi nawiązaliśmy relacje, a 2 godziny po zakończonym spotkaniu dostaliśmy maila od founderów jednego z nich, że słyszeli, że następna firma szuka developerów aplikacji mobilnych.

Ta reakcja łańcuchowa bardzo nas zaskoczyła, ale tylko na początku. Zdaliśmy sobie sprawę, że tutaj w Berlinie to po prostu standard, a ludzie i zespoły, które robią dobre wrażenie są polecane dalej, nawet mimo ogromnego zapotrzebowania.

Nie ma potrzeby trzymania kart przy orderach a zamiast tego jest silna filozofia dzielenia się wiedzą, bo może kiedyś ci, którym ja teraz pomogę, mogą pomóc i mi.

Osobiście zawsze też starałem się tak robić (bo wiecie – to najlepszy sposób aby poznać wszystkich z branży) i to zawsze przynosiło mi ogromną satysfakcję – szczególnie jak ktoś z mojej rekomendacji dostawał fajną pracę.

Niemniej zawsze czułem się trochę w tym odosobniony. Fajnie wiedzieć, że to jednak działa.

 

One thought on “Paying it forward”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *